sobota, 15 stycznia 2011

Eksperyment

- Proces zakończony! - Józef westchnął cicho i rozpiął, znajdujący się pod brodą, suwak skafandra. Osłona głowy odchyliła się do tyłu, zwisając na plecach niczym kaptur. Zebrana przy stoliku czwórka uczyniła to samo.
- Dobra, panowie! - zaczął Feliks - mamy pięć minut spokoju. Trzeba ustalić, czy kontynuujemy misję, czy wracamy do domu.
Andriej wyjął z kieszeni wyświetlacz.
- Dane, jakimi dysponujemy w chwili obecnej, są jeszcze niepełne. Brak pełnych informacji może wypaczyć wyniki końcowe.
- Ale dłuższy pobyt stanowi coraz większe zagrożenie! - Jakow popatrzył na zebranych - Z każdym dniem wzrasta niebezpieczeństwo wykrycia! Eksperyment, muszę powiedzieć to z całą odpowiedzialnością, wymknął się spod kontroli!
- Gówno prawda, Jakow! - Andriej nie odrywał wzroku od wyświetlacza - Tylko skrajne sytuacje determinują skrajne reakcje! Wiem o tym ja, wiesz i ty! A nas nie obchodzi wegetacja i prokreacja gatunku w jej flegmatycznym wydaniu.
- Ale... - Jakow nie dawał za wygraną.
- Dobra panowie, mamy za mało czasu na jałowe dyskusje! Jest tylko jeden sposób, który rozstrzygnie ten spór: głosowanie! - Do rozmowy włączył się spokojny jak zwykle Włodzimierz - Kto jest za powrotem? - W górę powędrowała tylko ręka Jakowa - Znaczy to, że reszta popiera kontynuowanie misji.
Suwaki zamków szczęknęły cicho zlewając się z resztą skóry. Azot z sykiem wdarł się przez wyloty pomp do pomieszczenia ustalając się na poziomie 78%.
Po wyjściu całej piątki z pokoju przywitały ją oklaski zebranego na zewnątrz tłumu.
- Witamy członków Ośrodka Wojskowo"Rewolucyjnego! Niech żyją towarzysze Lenin, Bubnow, Dzierżyński, Swierdłow, Stalin i Uricki! Niech żyją!
Feliks spojrzał na niewielki kalendarz ścienny wiszący przy drzwiach. 10 października 1917 r.
"To już za kilka dni" - pomyślał.
Nad głowami załopotały czerwone sztandary.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz