sobota, 15 stycznia 2011

Nauki Mistrza Yo {4}

Mistrz Yo oparł się plecami o gładką ścianę skały urwiska. Nienaturalną ciszę, brak jakichkolwiek oznak życia, wypełniał złowrogi oddech sędziego Huru i podążających za nim, skrzypiących ocierającymi o siebie płytami blach zbroi, samurajów....
Choć maski wojenne mempo zasłaniały całe twarze napastników, Yo dostrzegł w pustych oczodołach metalu przekrwione i pałające rządzą zemsty źrenice. Znalazł się w pułapce. Zewsząd otaczały go pionowe skały, a jedyną drogę ucieczki blokował Huru z oddziałem żołnierzy. Zresztą Yo już nie miał sił uciekać. Sędzia zdawał sobie z tego sprawę. Odetchnął głęboko. Wielomiesięczna pogoń za Yo nareszcie dobiegła końca.
- Ha! - Mężczyzna stanął w rozkroku i zdjął kabuto z głowy - Sam Mistrz zapędzony w pułapkę jak byle wieprz - wojownik zaśmiał się przechylając głowę do tyłu.
- Czyń swoją powinność! - Yo zmarszczył czoło i przymknął lekko powieki - Wstyd! Zachowujesz się jak byle ronin!
Huru przestał się śmiać i podszedł powoli do mnicha. Położył mu rękę na ramieniu i prychnął przez zaciśnięte zęby.
- Berek! Teraz Ty gonisz!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz