środa, 26 stycznia 2011

Z pamiętnika REDnacza {2}

I pomyśleć, że ogłoszenie o pracę brzmiało tak obiecująco - pomyślał dziadek Jacek przemykając wśród gałęzi orzecha włoskiego.
"Prężnie rozwijająca się firma zatrudni... - przypomniał sobie podnosząc zbolałe ciało po uderzeniu o ziemię - ... w związku z poszerzaniem zakresu działalności... - grupka ludzi już zbierała z ziemi, co spadło po jego przelocie, a kolejna naciągała urządzenie spustowe w katapulcie - ... dziadka do orzechów.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek miał tak złożone rozdwojenie osobowości, że mógł ze sobą zagrać w głuchy telefon i kilkanaście razy po drodze się pomylić.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek był osobowością wielokrotną i z wszystkimi był na "Ty"...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek był bardzo samokrytyczny - zazwyczaj względem innych...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek był idealnym słuchaczem. Cichym i wyrozumiałym. Niestety narkoza po wycięciu wyrostka w końcu przestała działać...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek postanowił żyć ekstrem(ent)alnie i nie założył dziś pampersa!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek uprawia sam ze sobą seks francuski. Masturbuje się własną sztuczną szczęką!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek uprawiał czynny ekshibicjonizm, lecz od dłuższego czasu po każdym wypadzie czuł narastające zniesmaczenie i z trudem opanowywał odruchy wymiotne.
- Pokazuję co trzeba pierwszej napotkanej osobie i uciekam - mówił.
Okazało się, że dochodził zaledwie do lusterka w przedpokoju.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek tylko w ciągu ostatnich dziesięciu lat pochował cztery żony. Niestety nikomu, ani rodzinie, ani policji, nie powiedział gdzie...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek byłby mistrzem autoironii. Gdyby tylko nie obrażał się ciągle z tego powodu.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek w dobry dzień wyciskał nawet setkę! No chyba że miał akurat nieco zdrowszą cerę...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek złożył wreszcie wszystkie elementy do kupy... Niestety i czterech prań było mało, by pozbyć się potem smrodu.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek wyznawał zasadę, że nie przesadza się starych drzew, dlatego latając na golasa po parku omijał je z szacunkiem i w obawie o możliwość otarcia kroku.
*przesadzać - przeskakiwać

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadka Jacka złożyła choroba. Teraz łatwiej spakować go do walizki i płaci się tylko za lekki nadbagaż...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek zwykł mawiać:
- Gówno to nie konfitura, łupież to nie złote myśli!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Zakatarzony Dziadek Jacek zwykł mawiać:
Jeszcze moment, jeszcze chwila
sprytnie strzelę sobie z gila!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek na siłowni wyciskał sto kilo na klacie. Niestety po godzinie musiał przestać i przyznać trenerowi rację - cholernie trudno wyżąć sztangę gołymi rękami.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek był osobą bezpośrednią - zawsze walił prosto z mostu, do czasu gdy postawiono mu zarzuty z art. 140 kodeksu wykroczeń za załatwianie potrzeb fizjologicznych w miejscu publicznym.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek był z natury paplą. Niestety nie zdążył powiedzieć wszystkiego za życia, więc uczynił swoją śmierć niezwykle wymowną.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek zawsze tryskał humorem... A alimenty trzeba potem płacić...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Odległość od klopa jest wprost proporcjonalna do ciśnienia napierającego na pęcherz i odwrotnie proporcjonalna do chłonności chodnika w przedpokoju - Dziadek Jacek.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek ze wzgardą wydymał policzki - a to zboczeniec...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pesymizm Dziadka Jacka wynikał głównie z optymizmu innych ludzi...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek potrafił zachować tajemnicę. Cokolwiek by mu nie powiedzieć, zastrzegając sekret, milczał jak grób. Niestety w końcu dosłali mu nowe baterie do aparatu słuchowego...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dyskrecja Dziadka Jacka polegała na tym, że nie powtarzał nawet szeptem tego, co mógł powiedzieć głośno...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek zawsze powtarzał:
- Wnusiu, jeśli chcesz zapewnić kobietę o swoim uczuciu, musisz ją zdobywać każdego dnia.
Niestety babcia nie rozumiała tej oczywistej prawdy i po tygodniu zmasowanego ostrzału oraz zniszczeniu kuchni granatem zaczepnym RG-42 produkcji radzieckiej, spakowała się i odeszła do mamusi.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek otarł pot z czoła i zacisnął rozedrgane dłonie. Wziął głęboki oddech i spojrzał na zmęczone oblicze matki. Dziś to zrobi, właśnie teraz i zaraz. Odstawi to na zawsze, rzuci wreszcie ten zgubny nałóg. Spojrzał na przygarbioną sylwetkę kobiety. Muszę - pomyślał - muszę to zrobić dla Niej. Wiedział, że nie może ciągnąć tego w nieskończoność, bo to wyniszcza Ją, a jego pozbawia, tak ważnej dla każdego mężczyzny, męskiej dumy.
- Schowaj pierś matulu - powiedział wreszcie drżącym głosem - dziś stołuję się na mieście...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- Moja baba mnie nie rozumie - powiedział kiedyś Dziadek Jacek o swojej trzeciej żonie.
Na nic zdały się wielogodzinne rozmowy, prośby, błagania, krzyki czy nawet groźby użycia przemocy fizycznej w postaci przejechania mokrą ścierą po gołych pośladkach - kobieta pozostała całkowicie głucha na argumenty swego męża, a na widok mokrej ścierki i próby ściągnięcia majtek reagowała dziwnie jodłującym śmiechem. Dopiero wizyta u psychologa rodzinnego nieco rozjaśniła sprawę.
- Panie Jacku, - rzekł lekarz zsuwając okulary na czubek nosa - wasze nieporozumienia wynikają z bardzo prostej przyczyny. Pana małżonka jest bawarskim turystą nie znającym języka polskiego...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek zamienił słowo z żoną. Od zawsze wolał mglisto-pochlebcze przymiotniki od konkretnych czasowników.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek uniósł nogę i spojrzał na brązową, śmierdzącą breję wbitą w bieżnik podeszwy niedawno zakupionego trapera.
- No, - kiwnął głową z zadowoleniem - w gówno już wlazłem, teraz pora na awans...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pewnego dnia Dziadek Jacek przygarnął wiejskiego Burka. Przywiózł go pod dom - wysoki blok pobudowany z płyty żelbetonowej gdzieś w okolicach późnego Gierka - wysadził z auta i pokazał palcem okno na dziesiątym piętrze.
- Tam będzie Twój nowy dom - powiedział z dumą Dziadek.
- Ja pierdolę, będę mieszkał w karmniku - pomyślał pies.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- Prawdą jest, - dziadek Jacek położył kielnią ostatnią porcję zaprawy i ułożył na niej cegłę - że sami stwarzamy sobie bariery. Prawdą jest też to, - popatrzył z dumą na skończone przed chwilą dzieło, uświadamiając sobie jednak przy okazji, iż zapomniał w murku wokół posesji uwzględnić miejsce na skromną choćby furtkę - że sami musimy je pokonać!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek uwielbiał mieć rację. Gdyby nie to, mógłby być uznany za niezwykle inteligentnego człowieka.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek podziwiał ludzi, którzy podziwiali Jego i nie bali się tego okazywać!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dziadek Jacek wycisnął kiedyś wyjątkowo wielkiego pryszcza na czole. Dopiero po latach okazało się, że był to niezwykle rzadki przypadek przepukliny mózgowej...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- Jeśli Cię skądś wywalą drzwiami, wchodź oknem - powiedział Dziadek Jacek, zaciągając się głęboko dymem z papierosa bez filtra - chyba, że to miejska kanalizacja, albo wiejskie szambo...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Napis na nagrobku Dziadka Jacka: Kiedyś się będziemy z tego śmiali...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz