środa, 16 lutego 2011

Dzień Kubusia Puchatka

Kilka historyjek popełnionych przy okazji Dnia Kubusia Puchatka (18 stycznia - na pamiątkę urodzin swojego twórcy Alana Alexandra Milne).

Puchatek przystawił pistolet do głowy Prosiaczka.
- Ale za co?! - zdążyła spytać świnka, zanim kula rozszarpała jej głowę.
- Za parówki...
Od REDnacza: Inspecja Handlowa wykryła, że w 2010 r. jednym z najczęstszych przykładów fałszowania żywności było dodawanie do produktów wołowych tańszego mięsa wieprzowego.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- Prosiaczku, ja już nie mogę! - Kubuś wsparł główkę o krawędź obejmowanego łapkami wiaderka.
- Nie marudź! Rzygaj! - świnka poklepała misia po ramieniu - Trzeba było nie żreć tyle miodu.
- Ale co ja poradzę, - Puchatek otarł pyszczek wierzchem pluszowej łapki - że narysowano mnie już z wrodzoną słabością do miodku!
- Ale zapomniałeś, - Prosiaczek popatrzył przyjacielowi prosto w oczy - że nie nikt nie pomyślał, by narysować Ci odbyt! Rzygaj!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Krzyś nie mógł się poruszać. Wrzucono go brutalnie, związanego jak baleron, na tył karetki i zatrzaśnięto z hukiem drzwi. Leżąc na noszach, widział przez boczną szybę ojca z zaciętym wyrazem twarzy, obejmującego zapłakaną matkę. Obok stał sanitariusz. Przez huk zapuszczanego silnika usłyszał tylko:
- Postaramy się coś zrobić z tymi zwidami. Chłopiec wróci do Państwa cały i zdrowy.
Gdy auto zjeżdżało z podjazdu, Krzyś zobaczył w swoim oknie na piętrze żółtą twarz Puchatka. Miś podniósł łapkę z wystawionym środkowym palcem.
Chłopiec zaczął krzyczeć.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Prosiaczek siedział na podłodze i rozgrzebywał kupkę trocin.
- Nie ma go tu Kubusiu - powiedział do sflaczałej powłoki żółtego pluszu.
- Musi być! - odparł Puchatek z trudem. Niewielkie oczka spojrzały na przyjaciela z nadzieją.
- Nie ma! - świnka spojrzała na opróżnione ciało przyjaciela - Kurwa nigdzie nie ma tego... pieprzonego małego rozumku!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz