piątek, 4 lutego 2011

Jajecznica

To był normalny wieczór w kurniku. Młoda kwoka krzątała się po kuchni, jej mąż zaś, dziarski kogut o szerokiej piersi i krwistoczerwonym grzebieniu, zaległ w głębokim fotelu, wertując dział rolny w lokalnym tygodniku.
- Co dziś na kolację? - zapytał, nie odrywając wzroku od tabeli cen roślin okopowych.
- Jajecznica na otrębach! - odpowiedziała kwoka, kładąc na patelni kawałek masła.
- Ależ kochanie - kogut spojrzał przez ramię w kierunku małżonki - przecież wiesz, że nie znoszę jajek!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz