wtorek, 1 lutego 2011

Nauki Mistrza Yo {7}

Tsutej, hodowca drobiu z wiosku Lang, położonej u podnóża południowego zbocza góry Ha, zapukał cicho w framugę wejścia do samotni Mistrza Yo. Nie usłyszał odpowiedzi, więc zapukał po raz drugi, a gdy i wtedy nikt się nie odezwał, wszedł powoli do skrytego w mroku wnętrza.
- Mistrzu Yo! - rzekł cicho - O Wielki! - powtórzył już nieco pewniej i głośniej.
Nagle na tle jaśniejszego prostokąta okna, przesłoniętego na wpół przezroczystymi ciężkimi firanami, zamajaczyła ludzka sylwetka. Tsutej wzdrygnął się i cofnął o krok. Zmrużone oczy próbowały przebić panujący w pomieszczeniu półmmrok.
- Mistrzu? - spytał.
- Czego chcesz chłopie? - Yo pokręcił głową, rozciągając zastały od medytacji kark. Kręgi szyjne strzeliły cicho.
- Kury przestały mi się nieść o Krynico Mądrości - Tsutej pochylił poddańczo głowę, choć spod ściągniętych, krzaczastych brwi obserwował mnicha - Dlaczego?
Yo podrapał się lekko w czoło i rzekł:
- Bo mają za wąskie ramiona głupcze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz