wtorek, 8 lutego 2011

Nauki Mistrza Yo {8}

Pewnego dnia Mistrz Yo spacerował po ogrodach daimyo z klanu Dong. Nagle stanął nad pielegnującym sadzonki magnolii ogrodnikiem, podciągnął poły kimona i oddał na niego mocz.
- Jak się teraz czujesz? - spytał, klepiąc go czule po plecach.
- Yyyy... - zdołał wymamrotać zaskoczony mężczyzna.
- Jaka płynie dla Was nauka z tego wydarzenia? - Yo zwrócił się do uczniów, którzy z odległości kilku metrów przypatrywali się w całemu zajściu.
- Otóż moi drodzy - Mistrz pokiwał lekko łysiejącą głową - lepiej doświadczyć szczerego olania niźli nieszczerej troskliwości.
Młodzicy popatrzyli po sobie zdziwieni, nie rozumiejąc słów Mistrza, aż do chwili, gdy ogrodnik, spakowawszy grabki, łopakę odgrodniczą do wiklinowego kosza i zarzuciwszy motykę na ramię, odwrócił się do nich plecami. Tuż pod kołnierzykiem tkwiła przyklejona na plastrze opatrunkowym kartka z napisem:
KOPNIJ MNIE W DUPĘ! JA TO LUBIĘ!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz