piątek, 4 lutego 2011

Przegrzanie

DRX25-34/B postukał macką w tarczkę termometru. Wskazówka, tkwiąca do tej pory pośrodku zielonego pola, niebezpiecznie zbliżyła się do czerwonej linii. Jeśli ją przekroczy nastąpi przegrzanie i stopienie rdzenia myślowego, a DRX25-34/B zamieni się w słony, zielonkawy wywar. Mechanizm przewidziany był na niskie procesy myślowe, tymczasem ostatnio rdzeń musiał pracować jak szalony. A chłodzenie już dawno siadło...
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Niebieską planetę, która wyłoniła się gdzieś na peryferiach kosmicznego śmietniska, zauważono przez przypadek. Nikt zdrowy na umyśle nie zaglądał w te rejony wszechświata, dlatego znalezienie globu tak obfitego w życie było nie lada niespodzianką. Niestety bardzo szybko okazało się, że dogodne połączenie czasoprzestrzenne trwać będzie tylko kilka, może kilkanaście lat. Trzeba było działać szybko.
DRX25-34/B wiedział, że przyspieszony tryb przygotowań ekspedycji skutkować może niedoróbkami. Dodatkowy problem stanowiła niespotykana budowa stworzeń na bazie białka, dominująca na nowo odkrytej planecie. Pierwsze zdjęcia przesłane przez wysłany bezzwłocznie próbnik wywołały wśród mieszkańców Debiliazji tyle samo naukowego zdziwienia co obrzydzenia. Budowa i zachowanie istot nie mieściła się w żadnej ukutej od zarania cywilizacji debiliazańskiej teorii. Żaden wzór nie pasował do tej odmiany życia.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Był piękny sierpniowy dzionek 1991 roku. Andrzej Zbigniew legł na sztydze pszenicznych snopków i wpatrywał się w bezchmurne niebo. Irena i chłopaki z Zielnowa pojechali właśnie z kolejną stertą, by zwalić ją w sąsieku i przygotować do młócki. Mężczyzna przechylił się nieco i wyciągnął z jednego ze snopów, solidnie związanego powrósłem, źdzbło zboża. Nim znowu przetoczył się na plecy, zauważył ostre światło i poczuł dziwną senność.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
- Jesteś pewny, że ta powłoka wytrzyma? - DRX25-34/B wpatrywał się w dwunożną istotę wiszącą jak flak na metalowym wyciągu.
- Nie mamy innego wyjścia, musimy zaryzykować! - FGH35-22/C, szef sztabu naukowego misji spojrzał jednym okiem na białkowca, drugim zaś na jego przyszłego gospodarza i pilota. On też miał wątpliwości. - Twoja kabina znajduje się pod rdzeniem myślowym, w korpusie głównym. Jeśli go nie przeciążysz wszystko powinno pójść dobrze.
- A jak przeciążę? - DRX pokiwał lekko głową.
- Wtedy niestety system chłodzący może nie wytrzymać i...
- I się ugotuję? Tak?!
- Ano...
- A co białkowcem? - Debiliazańczyk udał, że możliwość ugotowania kompletnie go nie obeszła.
- Będzie działać dalej - naukowiec przełknął ślinę - Zostawimy mu kawałek mózgu, który w zupełności wystarczy do dalszej pracy. Temu gatunkowi nie potrzeba dużo do funkcjonowania, a na dodatek wybraliśmy wyjątkowo tępy egzemplarz.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Debiliazjanim spojrzał jeszcze raz na termometr. Wskazówka zawisła właśnie nad czerwoną kreską. Kto by pomyślał, że koniec nastąpi tak szybko. DRX25-34/B włączył podgląd. Jego białkowiec z mocno zaczerwienioną od gorąca twarzą stanął w miejscu i lekko sflaczał. Temperatura stawała się nie do wytrzymania. Przyrządy powoli przestawały działać, a DRX poczuł, że jego ciało zamienia się w galaretowatą papkę. Zanim ostatecznie stracił świadomość, usłyszał kliknięcie włączanego awaryjnie mózgu...
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Człowiek rozejrzał się niepewnie wokoło. Kompletnie nic nie pamiętał. Policzki i czoło paliły żywym ogniem, a głowa bolała niemiłosiernie. Skąd on tu? Dlaczego? Jak?
Obok przechodził jakiś facet, taszcząc kamerę na ramieniu.
- Imprezka? - mrugnął okiem i uśmiechnął się lekko.
Tuż za nim podążała niebrzydka brunetka, szukając czegoś w przepastnej płóciennej torbie z napisem TVN.
- Co tam panie premierze? Chyba przesadziliśmy z solarium!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz