piątek, 25 marca 2011

Nauki Mistrza Yo {18}

Mgła spełzła z góry, kotłując się strzępami między grubymi pniakami kilkusetletnich cedrów, wczepionych w południowe zbocze i oblepiając płachty starannie wystrzyżonych przez owce łąk.
Mistrz Yo stanął nad urwiskiem i kontemplował skąpany w promieniach słonecznych skalisty szczyt góry Sako. Nagle jego uwagę przykuł kwiat kamelii, wyrastający z leżącego nieopodal, mocno wysuszonego kawałka zwierzęcego łajna.
- Patrz Hashi - Yo wskazał palcem krwistoczerwony pąk i popatrzył na swego najwierniejszego ucznia, stojącego w odległości około metra od krawędzi niewielkiego urwiska i bojaźliwie spoglądającego w głąb skalnego uskoku - nawet z największego gówna może wyrosnąć coś tak zachwycająco pięknego... - starzec podrapał się po policzku - A Ty niestety ciągle taki nieogolony...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz