niedziela, 26 czerwca 2011

Z pamiętnika REDnacza {12}

Dziadek Jacek wrócił z wyprawy po bułkę i śmietanę 12% do pobliskiego spożywczaka mocno wzburzony.
- Nie dasz wiary synek, - krzyknął od progu, sapiąc przy tym jak automatyczny zraszacz do trawy - ale ten rzekomo spokojny i bogobojny Dziędzielak spod piątki to kawał chama i gbura! Wyobraź sobie, że ten kulinarny bandyta wyjął mi bezczelnie z koszyka ostatni kubek śmietany, wykorzystując moment kiedy zajęty byłem wybieraniem najbardziej wypieczonej kajzerki, a kiedy zwróciłem mu grzecznie uwagę, żeby trzymał swoje brudne i zawrzodzone łapy z dala od moich zakupów, kazał mi ją sobie w dupę wsadzić!
- Fakt Dziadek! - pokiwałem ze zrozumieniem głową - Co za tupet i brak wychowania!
- Właśnie! Od razu do dupy, a gdzie czas na trawienie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz