czwartek, 7 lipca 2011

Potyczki biurowe (2)

- Sztrajk! - Waldemar Przywra z działu drogowego Firmy wsparł się rękami na dębowym blacie biurka i spojrzał Bossowi prosto w oczy - Doszcz wyżyszku i głodowych penszi! Powstańcie którzy majom głód!
- Chyba "których dręczy głód"! - mężczyzna za biurkiem wytarł lnianą chusteczką zaplute przez przybysza szkła okularów.
- Głód ma wiele matek i ojczów szresztą też! - robotnik uderzył pięścią w stos leżących obok papierów, trącając przy okazji plastikowy kubek z tkwiącym w nim bukietem firmowych długopisów i ołówków. Przybory piśmienne rozsypały się wachlarzem przed nosem Bossa.
- No dobra, czego pan chce?
- Chczę zrównania i wyrównania! Inaczej sztrajk! I to włoszki!
- Czyli? - szef popatrzył z politowaniem na rozgestykulowanego mężczyznę w budowlanych ogrodniczkach.
- Będę praczował wolno i dokładnie jak w szyciu nie praczowałem!
Szef sięgnął po teczkę personalną Przywry i otworzył ją na pierwszej stronie.
- Niech mi pan przypomni. Co pan obecnie robi w naszej Firmie?
- Jeszczę na falcu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz