czwartek, 13 października 2011

Z pamiętnika REDnacza: Jelitówka

Rodzice postanowili odwiedzić znajomych z Sanoka. Dorośli są, wiedzą co czynią... Chyba...
Wczoraj zadzwonili do babci ze sprawozdaniem z wyjazdu.
- Dzwoniła Grażyna, (mama) - poinformowała mnie babcia, zanim zdjąłem buty w korytarzu - mówiła, że wszyscy tam teraz chorują na jakąś jelitówkę...
- Do mnie też dzwoniła, - cmoknąłem staruszkę w policzek - być może w Sanoku to się nazywa jelitówka, u nas to zwykły kac...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz