czwartek, 13 października 2011

Dialogi z Majką: Wróżka Zębuszka

Dzień pierwszy
Majce wyleciały dwa zęby. Wsadziła je pod poduszkę, a ja zapomniałem je wymienić na kasę (kurs jednego mleczaka - 10 zeta). Stanęła rano przede mną i zmarszczyła czoło:
- A zęby jak leżały tak leżą! Czy wróżka mnie słyszy!?

Dzień drugi
Majka wstała kilka minut przede mną. Jako, że wczoraj ruszał Jej się ząb, a dziś rano wyleciał, postanowiła dyskretnie mnie (wróżkę zębuszkę) o tym poinformować, napisała kartkę i położyła na biurku:
Mam ząb pod poduszką. Niech wróżka się obudzi i da kasę!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz