piątek, 16 grudnia 2011

Za wszystkie prezenty do dupy...

Dziadek Jacek podbiegł na palcach do ceglanego kominka. Dogasający płomień bijący z jego wnętrza rozjaśniał pokój w promieniu trzech, góra czterech metrów. Mężczyzna stanął w jego blasku i wyjął niewielką saszetkę z lewej kieszeni kraciastych spodni. Trzask rozdzieranego papieru wypełnił pomieszczenie. Jacek rozejrzał się zdenerwowany, a następnie wsypał zawartość srebrzystej kopertki do stojącego na kominku mleka przy talerzyku z dwoma sucharami.
- No, grubasie, zobaczymy kto kogo w tym roku wydyma - przygryzł dolną wargę delikatnie mieszając płyn w szklance. Zanim zgniótł saszetkę spojrzał po raz ostatni na napis wydrukowany czarną czcionką na zużytym opakowaniu - GHB*...
Skarpety na prezenty, trącone przy stawianiu mleka obok talerzyka z ciasteczkami, zakołysały się lekko rzucając na ścianach długie cienie.

* GHB - (kwas 4-hydroksybutanowy) organiczny związek chemiczny znany też jako pigułka gwałtu. Duże dawki tej substancji (powyżej 4 gramów) mogą wywoływać amnezję i utratę świadomości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz