czwartek, 19 stycznia 2012

Bajka Dziadka Jacka

Dziadek Jacek rozsiadł się wygodnie w fotelu, założył grube okulary w rogowej oprawce na koniec nosa i zaczął opowiadać.
- Były trzy różowiutkie i pyzate świnki, które postanowiły zbudować sobie domki. Pierwsza świnka, jako że była niezwykle niecierpliwym i skorym do zabaw zwierzaczkiem, postanowiła uwinąć się z robotą raz-dwa i zbudowała domek z siana, druga - nieco pracowitsza - z drewna, a trzecia - ta najrozsądniejsza i najbardziej obowiązkowa z nich - z cegły. Kiedy uporały się już z budową, usłyszały nadciągającego z lasu złego i głodnego wilka. Krwiożercze bydle wywlekło je z chałup, rozdarło na strzępy, pożarło co smakowitsze fragmenty wieprzowiny, patrząc z lubością na rozbryzgiwaną wokoło krew, a resztę flaków porozrzucało po lesie, żeby zgniły lub zostały zjedzone przez inne ścierwojady...
- Jak to pożarł? - spytałem zdziwiony - A gdzie dmuchanie?
- To bajka dla dzieci jest, - staruszek spojrzał na mnie z wyrzutem - a nie jakiś burdel!

1 komentarz: