piątek, 13 stycznia 2012

TOP10 najbardziej jurnych prezydentów Stanów Zjednoczonych

DZIŚ POSTANOWIŁEM ZŁAMAĆ NIECO ZASADĘ ZAMIESZCZANIA TYLKO I WYŁĄCZNIE MATERIAŁÓW LITERACKO-GRAFICZNYCH I PRZEDSTAWIĆ NIECO BEZPAŃSKIEJ PUBLICYSTYKI. MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ SPODOBA...

Co jakiś czas i na polskim poletku politycznym wybuchają skandale seksualne. Jakiś czas temu rumieniliśmy się za polityków Samoobrony, jeszcze wcześniej kraśnienie jagód wywoływało wspomnienie o wyczynach w hotelu poselskim niejakiej Anastazji P. I choć włoskie bunga-bunga przyćmiło dokonania sejmowych autochtonów, to zapewne za jakiś czas tabloidy znów zapełnią się smaczkami o narządach płciowych wybrańców nie do końca IV, a nie bardzo już III RP, i przymocowanych (czasem zupełnie przez przypadek) do nich polityków. Nie martwcie się jednak szanowni Czytelnicy - jesteśmy jeszcze młodą demokracją! Jeszcze się uczymy! Być może kiedyś uczeń przerośnie mistrza!

W takich sytuacjach, narzekając na zachowanie naszych rodzimych polityków, zazwyczaj podajemy przykłady innych nacji. One stanowią przykład niezachwianych zasad moralnych i praworządności. Tymczasem prawda jest inna! Nawet w Stanach Zjednoczonych, które tak lubimy stawiać na szali naszych zarzutów, aż roi się od skandali seksualnych i to z politykami z samego świecznika w roli głównej.
Poniżej przedstawiamy TOP10 najbardziej jurnych prezydentów amerykańskich. Ku przestrodze...


1. George Washington (1789-97)
Uznawany za jednego z największych flirciarzy wśród amerykańskich prezydentów. Podejrzewano, że związany był, a co za tym idzie uprawiał seks, m.in. z Kitty Greene, Lucy Flucker Knox, Elizabeth Gates, Theodosia Prevost Burr, Kitty Duer, Phoebe Fraunces, Eliza Powell, Mrs. William Bingham i Mrs. Perez Morton. Oficjalnie podaje się, że Washington zmarł z wychłodzenia organizmu podczas przejażdżki konnej. Wedle innych źródeł, zginął, kiedy wyskoczył z okna, przyłapany z żoną urzędnika kancelarii w Mount Vernon.

2. Thomas Jefferson (1801-1809)
Jefferson znany był z pouczania i prawienia kazań umoralniających. Niestety jego pozycja została mocno podkopana, kiedy okazało się, że przez 20 lat miał romans z niewolnicą Sally Hemmings, która nie dość, że była 30 lat od niego młodsza, to na dodatek urodziła mu sześcioro dzieci. Thomas miał również romans z Elizabeth Walker, żoną generała Johny Walkera, walczącego podczas wojny indyjskiej oraz z Marią Cosway, żoną sławnego angielskiego malarza, Richarda Cosway'a.

3. James Garfield (1881)
Prezydent nie ukrywał, że jego małżeństwo to jedna wielka pomyłka, dlatego chętnie spędzał czas poza domem. W 1862 r. został przyłapany z 18-letnią dziennikarką New York Times, Lucią Calhoun. W 1880 r. na rok przed zamachem 2 lipca 1881 r. (Garfield został postrzelony przez adwokata, któremu nie udało się zdobyć stanowiska konsularnego), prasa poinformowała, że był on częstym gościem domu publicznego w Nowym Orleanie.

4. Grover Cleveland (1885-89, 1893-97)
Cleveland był jednym z nielicznych prezydentów, który startował do wyborów jako kawaler. Podczas pierwszej kampanii okazało się jednak, że jest on ojcem nieślubnego syna, którego spłodził z 33-letnią wdową Marią Crofts Halpin. Jego sztab sugerował, by Grover wyparł się znajomości z wspomnianą kobietą, ten jednak, wbrew namowom, przyznał się do wszystkiego. Nie przeszkodziło mu to jednak w zdobyciu fotela prezydenckiego, choć przez długi czas republikanie śpiewali mu piosenkę " Mamo, mamo, gdzie jest mój tata. Pojechał do Białego Domu, ha, ha, ha, ha!". W wyborach 1893 r. polityczni wrogowie wytoczyli przeciw niemu o wiele cięższe działa, oskarżając go o sodomię, maltretowanie żony i nałogowe korzystanie z usług prostytutek. Nic to jednak nie dało i Clevelanda wybrano znaczną większością głosów.

5. Warren G. Harding (1921-23)
Przystojny i niezwykle popularny Harding wygrał wybory jednym z najlepszych stosunków głosów w historii. Spędzając sporo czasu w kancelarii Warren nie omieszkał mieć wielu romansów, w tym 15-letni z żoną swojego przyjaciela, Carrie Phillips. Zanim jednak do tego doszło, w wieku 53. lat Harding romansował z 17-letnią Nan Britton, którą oficjalnie przedstawiał jako swoją siostrzenicę. Kiedy pannica już mu się znudział, próbował kupić jej milczenia kwotą 20 tys. dolarów. Niestety Nan miała inne plany, jak wykorzystać swoją wiedzę o byłym kochanku i w 1927 r. opublikowała wspomnienia ze związku z prezydentem. Ujawniono w niej m.in. tajne schadzki w hotelach, biurze senatu oraz seks na biurku w pokoju owalnym.
Warren G. Harding zmarł nagle w wieku 57 lat, podczas podróży na Alaskę. Wokół jego śmierci narosło wiele hipotez, bowiem uważany był on za okaz zdrowia. Według plotek przyczyną zgonu była choroba weneryczna, choć wielu obstawało przy otruciu go przez żonę Florence, która zemściła się w ten sposób na mężu za 20 lat zdrad. Niestety nie poznano prawdy, bowiem wdowa odmówiła autopsji. Mogło to wyjaśnić jeszcze jedną tajemnicę rozporka prezydenta Stanów Zjednoczonych. Otóż jego lekarz powiedział kiedyś reporterowi, że Harding miał trzy jądra.

6. Franklin D. Roosevelt (1933-45)
W wieku 39. lat Roosevelt uległ wypadkowi. Podczas rodzinnych wakacji w Kanadzie żeglował po wodach Zatoki Fundy. Przypadkowo wpadł do wody, następnego dnia pomagał gasić pożar na jednej z wysepek, a później kąpał się w zatoce. Skutki tych kąpieli w zimnej wodzie okazały się tragiczne - został sparaliżowany od klatki piersiowej w dół, rozpoznano chorobę Heinego-Medina. Po tym wydarzeniu, w 1921 r. jego żona znalazła wśród dokumentów prezydenta stos listów miłosnych z 22-letnią sekretarką Lucy Page Mercer, której obiecywał nawet małżeństwo. W 1945 r. świat obiegła informacja o śmierci 63-letniego prezydenta. Roosevelt umarł ponoć na wylew krwi do mózgu podczas pozowania do obrazu malowanego przez Elizabeth Shoumatoff, przyjaciółkę Lucy Page Mercer, z którą przed śmiercią odnowił znajomość i spędził upojny weekend. Wedle niepotwierdzonych plotek prawdziwą przyczyną śmierci Franklina był atak serca podczas seksu oralnego.

7. Dwight D. Eisenhower (1953-61)
"Ike" miał romans z 24-letnią Kay Summersby, którą wyznaczono najpierw na jego osobistego kierowcę podczas II Wojny Światowej, a potem na osobistą sekretarką. Dwight obiecał jej rozwód z obecną żoną i małżeństwo po zakończeniu wojny, lecz nigdy nie dotrzymał słowa.

8. John F. Kennedy (1961-63)
Wiadomo dziś, że Kennedy, podczas werbowania nowych pracowniczek, zwracał uwagę nie tylko na walory umysłu. Ostatecznie urzędniczki, już po pracy, często uczestniczyły w prezydenckich igraszkach w basenie. Wiadomo też, że John, tuż przed debatą z Richardem Nixonem, tarnsmitowaną w telewizji, relaksował się w pozycji horyzontalnej z prostytutką. Ponoć podobny sposób odreagowania medialnych stresów towarzyszył każdej publicznej debacie prezydenta.
John F. Kennedy miał reputację szybkiego i samolubnego kochanka. Szybkie numerki opanował jednak w sposób mistrzowski. Świadczy o tym chociażby fakt, że aktorka Angie Dickinson, wspominając seks z prezydentem, powiedziała: "To było najlepsze 20 sekund w moim życiu".

9. Lyndon B. Johnson (1963-69)
36. prezydent USA miał reputację (ponoć przesadzoną) ogiera. Wedle informacji ludzi znających tajemnice prezydenckiej alkowy, Johnson, z kobiet z którymi uprawiał seks, mógłby spokojnie stworzyć harem. Ponoć w tym gronie znalazła się nawet żona prezydenta Filipin Ferdinanda Marcosa, Imelda.

10. William J. Clinton (1993-2001)
Już po objęciu fotela prezydenckiego, w 1992 r., Clinton rozpoczął swoje miłosne podboje. Pierwszą jego ofiarą została piosenkarka kabaretowa z Little Rock (Arkansas), Gennifer Flowers. Potem była m.in. pracownica działu kosmetycznego domu towarowego i prostytutka Bobbie Ann Williams. Ta ostatnia twierdzi nawet, że ma z nim dziecko, i że Clinton zaoferował jej 40 tys. dolarów i pracę w zamian za milczenie.
Oczywiście najbardziej znanym wyskokiem Williama była głośna sprawa Moniki Lewinsky. Kiedy tajemnica tego związku wyszła na jaw, prezydent skłamał pod przysięgą w Senacie i wyparł się znajomości z młodą stażystką. Niedługo potem, w obliczu przytłaczających dowodów winy, wyznał publicznie swoje grzechy i przeprosił społeczeństwo za kłamstwo, kontynuując sprawowanie urzędu głowy państwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz