niedziela, 29 stycznia 2012

Zemsta

- Każdą porażkę można przekuć w zwycięstwo! - Zasapany Dziadek Jacek wbiegł do domu i z trzaskiem zamknął  za sobą drzwi. - Tyle razy mówiłem temu idiocie spod trójki, że mnie się w drzwiach ustępuje! - Staruszek zaciągnął łańcuch i przekręcił klucz w zamku.
- Ale co? - zdążyłem spytać, gdy Jacek przyssany do judasza podniósł rękę i zasyczał przeciągle...
- Ciiiiiiiiii...
- Ale on jest przecież starszy od Ciebie! - powiedziałem szeptem.
- Przecież nie powiedziałem starszemu, tylko mnie! - dziadek zmarszczył czoło i znowu syknął.
Korytarzem przewaliło się z jękiem coś ciężkiego. Przez chwilę naparło na drzwi wejściowe, nie zatrzymawszy się jednak na dłużej, poczłapało dalej. Jacek zachichotał.
- To on!
- Co mu zrobiłeś?
- Ja? - udał zdziwienie - Nic! - staruszek poprawił koszulę i założył dłonie na piersi. Po chwili jednak nie wytrzymał, opuścił ręce wzdłuż lampasów granatowych spodni dresowych i popatrzył na mnie wzrokiem zbitego psa - Bo on był zawsze szybszy do drzwi. Ciągle pierwszy wpadał do bloku jak widział, że i ja chce wejść. Na dodatek popisywał się i drzwi z kopa otwierał! Ubek pieprzony!
- No i?
- No to mu założyłem mocniejszą sprężynę w drzwiach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz