wtorek, 22 maja 2012

Deserek...

Niewielka miejscowość w centralnej Polsce... Parterowy domek jednorodzinny, pobudowany gdzieś na obrzeżach miasta, otoczony pierścieniem obsypanych białym kwieciem jabłonek... Ubikacja...
Na ścianie wyłożonej glazurą w geometryczne wzory siedzą dwie muchy - młodsza i starsza. W tle hałasy kameralnej imprezy towarzyskiej.
W pewnym momencie drzwi otwierają się, do pomieszczenia wpada lekko łysiejący mężczyzna lat około 45-50, opuszcza deskę klozetową, siada i postękując cicho wydala luźny stolec. Podciera się, podciąga szybko spodnie, spłukuje niedbale muszlę i nie oglądając się za siebie wychodzi z ubikacji. Młodsza mucha patrzy wyczekująco na starszą. Ta jednak kręci łebkiem i mówi:
- No co Ty głupia, przecież będzie jeszcze ciasto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz