niedziela, 1 lipca 2012

Ballada o upadłej kobiecie

Oto opowieść o kobiecie upadłej, zwanej - z racji wykonywanego zawodu - prostytutką, która przy trasie katowickiej, gdzieś na wysokości Raszyna, postanowiła wprowadzić w życie hasło promujące jedno z województw: "Nie do powiedzenia, do zobaczenia" i wystawiła na widok publiczny parzyste fałdy skórne otaczające szparę sromową (wargi sromowe większe) oraz przedsionek pochwy (wargi sromowe mniejsze), zwane fachowo wargami sromowymi, oczekując że ten tani chwyt marketingowy przysporzy jej nowych klientów, lubiących przed konsumpcją zajrzeć do menu i ocenić jakoś wystawianego towaru, a także obudzić w widzących ten widok użytkownikach wspomnianej trasy niepohamowaną rządzę choćby li tylko dotknięcia - oczywiście za stosowną opłatą - eksponowanego narządu.

Wystawiła piczkę
pod publiczkę.

Koniec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz