czwartek, 26 lipca 2012

Płytki dowcip

- To żeś przegiął Dziadek! Teraz żeś autentycznie przegiął! - emeryt próbował wcisnąć się głębiej między wieszaki w dębowej szafie - Wyłaź i to w tej chwili!
- Ale to taki żart był! Zresztą się Witek śmiał z tego...
- On się nie śmiał dziadek, tylko wył jak mu te strupy z gaci wyciągali! - emeryt wyszedł powoli spomiędzy płaszczy i stanął w korytarzu ze spuszczoną głową.
Popatrzyłem na skulonego staruszka i nie wiedziałem co jeszcze powiedzieć, jakich argumentów użyć. Jak dziecko psia mać, jak dziecko...
- To był najpłytszy dowcip w Twoim życiu...
- Płytki dowcip synek - Dziadek Jacek łypnął na mnie spod krzaczastych brwi - to zakopanie teściowej tylko na głębokość szpadla, ale nie wydepilowanie komuś okolic bikini po pijaku!
Krew napłynęła mi do twarzy i zaczęła boleśnie pulsować w skroniach. Krzyk wypłynął z gardła bezwiednie.
- Ale za pomocą woskowania, a nie smołowania!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz