środa, 19 września 2012

Starość nie radość...

- Słuchaj synek, - Dziadek Jacek spojrzał smętnie za okno kuchenne na skąpane w deszczu klepisko podwórka - przychodzi taki moment w życiu wielu z nas, kiedy prostą linijką już się nie zmierzysz.
- To czym? - spytałem cicho, bo łeb rwał jak cholera.
- Kątomierzem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz