wtorek, 6 listopada 2012

Przystań...

Po wykonaniu "Skrzyżowania" coś mnie tchnęło. Gdzieś w głowie zaczęła snuć się historyjka o chłopcu, może i dziewczynce podróżujących w czasie.

Staruszek spojrzał na Franka i złapał go za rękę. Chłopiec poczuł, że mężczyzna wciska mu jakiś gładki, okrągły przedmiot do dłoni.
- Są zegarki wyjątkowe. Jeśli znajdziesz któryś z nich, możesz dostać cały czas w nim zawarty...
Staruszek uśmiechnął się lekko i zwolnił uścisk. Ręka opadła bezwładnie wzdłuż ciała, a w zaciśniętej pięści chłopca coś nieśmiało zaświeciło, przebijając się niebieskim blaskiem między palcami. Franek rozprostował dłoń. Jasność wydobywała się spod uchylonej koperty srebrnej cebuli. 

To fragment, który pojawił się w mojej głowie razem z obrazem przystani i kilku innymi, które w miarę wolnego czasu przelewać będę na papier, a potem na komputer.

A oto wspomniana "Przystań" - na razie w fazie początkowej...

Oczywiście w miarę postępów w pracy dzielić się będę z Wami jej efektami!


Doszedł mały domek na pierwszym planie...


Mała korekta zabudowań +...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz