niedziela, 21 października 2012

Post nietypowy...

Niby Pacynka nie jest miejscem na którym chwalę się swoją twórczością dla dzieciaków - wszak to miejsce ociekające zniesmaczającą wulgarnością i dowcipem niskim, żeby nie powiedzieć szmatławo plebejskim. Tym razem jednak postanowiłem pochwalić się dziełem, która już za kilka dni będzie można zobaczyć na Tragach Książki w Krakowie - stronę tytułową drukowanej wersji Papierowego Psa. Że tylko to? A czy potrzeba czegoś więcej?


sobota, 20 października 2012

Spieprzaj dziadu... (34)

Na stadionie...


Takie luźne nawiązanie...

Babcia Klara (6)

Wszystko zależy od interpretacji...

Nie ma się co oszukiwać, byłem na dnie. Bez domu, rodziny, jedzenia i picia. Cieć wywalił mnie właśnie z klatki bloku, w którym kiedyś zajmowałem lokal na drugim piętrze...
Dziś umościłem się w nim na stosie szmat i tektury pod schodami, tuż przy wejściu do piwnicy. Ludzie zmierzający do swych mieszkań pluli wzrokiem na widok byłego sąsiada lub kiwali głowami z politowaniem. Ci którzy w czasie życiowej hossy tak chętnie kłaniali mi się na schodach, dziś przemykali udając zadumanie lub przesadnie interesowali się zawartością skrzynek pocztowych. Wyciągnięta dłoń byłego współlokatora działała niestety tylko przez pierwszy tydzień. Wtedy jakoś udawało się zebrać na chleb i flaszkę, czasem słoik pulpetów lub mały pasztecik drobiowy w foremce z grubej folii aluminiowej. Potem coraz częściej byłem głodny i trzeźwy. Ale przynajmniej było ciepło. Cieplej niż na dworzu. Z ludzką obojętnością, czasem wrogością, nauczyłem sobie radzić, z zimnem niestety nie.
- Przepraszam Panie Krzyśku, - cieć wbił wzrok w marmurową posadzkę - ludzie się skarżą...
Zwinąłem strzępy ubrań do reklamówki i wyszedłem, wciskając głowę w mocno wytarty kołnierz puchowej kurtki. Wiało. Dozorca coś tam jeszcze szeptał, ale widać było, że z ulgą zamknął za mną drzwi. Skręciłem w prawo na targowicę miejską, tak jak kiedyś, gdy wychodziłem na spacer z psem, zanim ten wpadł pod śmieciarkę.

* * *

Pod nogami przetoczyła się pusta plastikowa butelka po oranżadzie. Zatoczyła kółko wokół kantówki blatu stoiska w alejce warzywnej i wpadła pod rurę ciepłowniczą ciągnącą się długą nitką pod siatką przerdzewiałego płotu. Załopotała jeszcze pośród trzech grubych jak palec i wysokich na metr łodyg, chyba ostatnich, nie wyciętych przez dzierżawcę placu pokrzyw i zamarła. Neon kolektury Lotto po drugiej stronie ulicy rozbłysł niespodziewanie odbijając się błękitnym refleksem w trzech lekko upaćkanych błotem krążkach jednozłotówek.
- Dzięki... - wyszeptałem, wydłubując monety z wilgotnej ziemi.

* * *

- I jak tam? - Pan spojrzał na Piotra - Udało się?
- Znowu porażka! - siwobrody starzec opadł na krzesło ustawione przy biurku szefa i westchnął głośno.
- Ale położyłeś równowartość jednego zakładu niedaleko kolektury i dałeś znak światłami!?
- Wszystko jak wcześniej ustaliliśmy! - Piotr wzruszył ramionami.
- I nie kupił kuponu?
- Chleb wziął i pasztecik z pieczarkami w sklepie obok!
- Ale może nie dałeś jasno do zrozumienia jakie cyfry ma skreślić! - Bóg zmarszczył czoło i zaczął nerwowo przebierać palcami po grubym blacie biurka.
- Oczywiście, że dałem! Głupi by zrozumiał, że ma skreślić 2, 3, 5, 42, 44, 46! Trzy liczby pierwsze i trzy ostatnie parzyste!

piątek, 19 października 2012

Na stadionie - zagadka...



Tak mnie jakoś natchnął ten dach niezamknięty, że pokusiłem się
o stworzenie kolejnego fotomontażu.
A dla Was mam przy okazji małe zadanie - znajdźcie różnicę, może być i pół.

niedziela, 14 października 2012

piątek, 12 października 2012

Co za dużo...

Henryk W. miał największego penisa na świecie. Cieszył się z tego powodu i stale myślał o tym, ile też kobiet w swym - z pewnością obfitym w przygody seksualne - życiu zadowoli. Chodził dumny jak paw, rozbierając w myślach każdą napotkaną kobietę i uprawiając z nią seks w układach klasycznych, lekko frywolnych, mocno zboczonych, a nawet anatomicznie niemożliwych.
Aż pewnego dnia zobaczył na ulicy niewiastę swych marzeń i doznał monstrualnej erekcji. Wedle wezwanego na miejsce zdarzenia koronera, który po raz pierwszy w życiu widział tak wielką plamę opadową w okolicach krocza, Henryk W. zmarł z powodu nagłego zaburzenia pracy krwioobiegu...

Porn - Ole! (6)

środa, 10 października 2012

Hasło reklamowe

"Myśliwy wrócił z polowania z ciałem martwej łani przerzuconym przez ramię. Zaraz zabrał się za odzieranie zwierzęcia ze skóry, by zrobić sobie z niej chodniczek przy wejściu do sieni, a z głowy kolejne trofeum do powieszenia na ścianie.
Udał się do piwniczki, gdzie na wielkim dębowym stole, umazany krwią ofiary, począł ciąć dziczyznę na mniejsze kawałki.
W drzwiach stanęła przepasana zatłuszczonym fartuchem krągła niewiasta.
- Widzę, że połów udany był! - powiedziała i wziąwszy się pod boki oceniła w myślach ilość soli potrzebnej do zapeklowania takiej ilości mięsa.
- Ano był! - odpowiedział krótko mężczyzna.
- Aleś błąd popełnił bestyjo niegodna! Ukatrupiłeś świeżo wykoconą kozę! - wskazała ślady siary wokół nabrzmiałego, choć zesztywniałego już sutka sarny - I teraz gdzieś tam w krzaczorach siedzi samotny i wystraszony maluch, za matką beczy i pokarmu naturalnego się domaga!
- Fakt! - myśliwy otarł łzę, która ze wzruszenia wielkiego pociurlała po porośniętym twardą szczeciną policzku.
Poszedł więc do lasu, znalazł młode i też je zaciukał..."

Dziadek Jacek skończył czytać, odłożył kartkę i spojrzał spod ściągniętych brwi w oczekiwaniu na werdykt. Skrzywiłem się lekko.
- No i co!? - nie doczekawszy reakcji z mojej strony, staruszek uniósł zad z taboretu i pochylił się bardziej nad stołem. W powietrzu zawisła kwaśna woń wczorajszych imienin.
- Tak jakoś nie na temat chyba...
- Jak to nie na temat! - Jacek uderzył wielką jak bochen dłonią w blat kuchennego stołu. Cukiernica zabrzęczała berecikiem porcelanowego wieczka - Stoi jak byk przecież "Wymyśl hasło reklamowe dla nowej linii sałatek mrożonych"...
- I gdzie ty je widzisz? - zapach przetrawionej wódki bijącej od emeryta wywołał niebezpieczny odruch wymiotny.
- No głupi by się domyślił! - emeryt przekręcił zatłuszczoną kartkę w kratkę na drugą stronę:

Pozbawią cie mleka,
zabiją ci matkę...
Śmierć z głodu Cię czeka?
wpierdzielaj sałatkę!

- Ale mrożonych! - nie dawałem za wygraną.
- To daj skończyć, synek! - Jacek przycisnął gruby palec do kartki i czytał powoli dalej.

Choć przepis podaje:
"czekaj aż odtaje",
gdyś mocno strwożony,
jedz produkt mrożony!

AQARIUM (8)


Kronika nonsensów codziennych (3)

10 października 2012 r.
  • Według najnowszych ustaleń zespołu Antoniego Macierewicza badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej, w kokpicie Tu-154M doszło do wybuchu. Oderwanie fragmentu lewego skrzydła i seria krytycznych awarii m.in. klap skrzydła, usterka radiowysokościomierza i przegrzanie silnika poprzedziły tragedię. 
  • "Więzienny wikt to dla Marcina P. dieta cud!" – pisze "Super Express". Jak zauważa tabloid, założyciel Amber Gold przez ostatni miesiąc, który spędził za kratkami gdańskiego aresztu, schudł już sześć kilogramów. 
  • Brytyjczyk John B. Gurdon, który wraz z Japończykiem Shinyą Yamanaką dostał Nobla z medycyny i fizjologii, nie zawsze zdradzał oznaki geniuszu. W college’u był najsłabszy na roku z... biologii, a nauczyciele uznawali jego marzenia o byciu naukowcem za śmieszne - pisze dailymail.co.uk.
  • Kanadyjska spółka należąca do ukraińskiego księdza prawosławnego, jego żony i wspólnika nielegalnie zatrudniała Polaków i oszukiwała ich przy wypłacie wynagrodzenia.

wtorek, 9 października 2012

Porn - Ole! (5)

Porn - Ole! (5)


Po ujawnieniu zdjęć i filmiku z otrzęsin w salezjańskim gimnazjum w Lublinie, na których dzieci zlizują z kolan księdza piankę do golenia, dyrekcja, rada pedagogiczna i rodzice napisali specjalne, liczące 12 stron oświadczenie, broniące księdza dyrektora. Niestety kościół również nie zajął jednoznacznego stanowiska wobec skandalicznego zachowania wspomnianego. 

sobota, 6 października 2012

O, kuchnia... (28)

Kronika nonsensów codziennych (2)

6 października 2012 r
  • PiS wyprzedziło w sondażu PO. "1/3 Polaków chce głosować na PiS. Głupi Polak po szkodzie, a po prawdzie i przed szkodą głupi. Tusku, k...a, zrób coś! Obiecaj ludziom lody albo co" - komentuje na Twitterze prof. Jan Hartman. 
  • W Niemczech żyje ogółem 16 mln osób o cudzoziemskich korzeniach. Polacy są trzecią co do wielkości społecznością obcokrajowców w Niemczech. Bo V kolumna kochani sąsiedzi może działać w obie strony! Wrzesień pomścimy!
  • Jak donosi huffingtonpost.com, niemiecka firma G-Spirits wyprodukowała limitowaną linię trunków, które przed butelkowaniem... są wylewane na nagie piersi modelek. Ciekawe jak totoło się pije, bo ja bym z chęcią strzelił małego brudzia...

piątek, 5 października 2012

Skocznia na każdym stadionie!

Media doniosły, że rozpatrywana jest możliwość organizacji zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich na Stadionie Narodowym w Warszawie. Spora część fachowców obśmiała ten pomysł, zapominając że przeszło 2 tysiące lat temu, tuż po narodzinach Chrystusa miało miejsce podobne wydarzenie! Czyż nie śpiewa naród na pamiątkę tej historycznej chwili, wspominając jak to protoplaści naszych polskich górali pobudowali podobny obiekt, ale na gołej pustyni:

"...Przybieżeli do Betlejem pasterze,
grają SKOCZNIE dzieciąteczku..."

Spieprzaj dziadu... (30)

czwartek, 4 października 2012

Kronika nonsensów codziennych (1)

Każdego dnia media informują nas o wydarzeniach, które każdemu rozsądnemu człowiekowi nie mieszczą się w głowie. Są dziwne, niespotykane lub zwyczajnie głupie. Starać się będę wyłapywać takie informacje i podawać na Pacynce - żebyście zobaczyli, że nie tylko ja jestem mocno popieprzony...

4 października 2012 r.
  • Burmistrz Wojkowic Witold Kwiecień nie wyraził zgody na zorganizowanie meczu charytatywnego, bo... drużyna mogłaby "zdewastować murawę" na boisku!
  • Szacunkowy koszt jednej ekshumacji wraz z badaniami sekcyjnymi wynosi około 100 tys. złotych.
  • Indyjscy lekarze usunęli z brzucha 19-letniej dziewczyny kulę włosów ważącą prawie dwa kilogramy.
  • Osoby uzależnione od internetu już niedługo mogą zostać zdiagnozowane, jako cierpiące na dolegliwości mentalne. 
  • Ktoś zrobił dwie dziury w zdjęciu Lecha Kaczyńskiego zawieszonym w oknie sopockiego biura posła PiS Andrzeja Jaworskiego. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie uszkodzenia mienia.

Spieprzaj dziadu... (29)

Animilsi (7)

Porn - Ole! (4)

środa, 3 października 2012

Uwaga z komplementami!

- Z komplementowaniem kobiety trzeba synek być wyjątkowo ostrożny! - Dziadek Jacek odstawił worek z lodem od spuchniętego jak balon policzka.
- Ja pierdzielę! Kto Ci to uczynił!? - wielki krwiak obejmował lewą powiekę, okolice kości policzkowej i sporą połać nieogolonego policzka.
- Ta blondyna spod czternastki...
Przed oczami stanęła kształtna sylwetka rosłej sąsiadki. Biegła z rozwianymi włosami po łące skąpanej w letnim słońcu. Kusa spódniczka trzeszczała przy każdym kroku pod naporem krągłych pośladków, a idealny biust huśtał się miarowo na boki pod białą koszulką z napisem "Free Love".
- Mniam! - westchnąłem.
- Ano mniam! - Jacek również lekko się rozmarzył - Ale łapsko ma ta kobieta twarde niczym kowadło. Jak mi przydzwoniła w pysk, to przez dobry kwadrans nie mogłem skojarzyć punktów orientacyjnych i mało drogi do domu nie zgubiłem, a stałem w progu naszego mieszkania!
- Ale to za co tak?
- Ano jakoś tak gadaliśmy, ona coś tam powiedziała, że facet ją rzucił, ja że tego kwiatu to pół światu, ona że wszyscy tylko patrzą na jej ciało, ja że jak dla mnie w kobiecie najważniejsze jest wnętrze...
- No to pięknie żeś powiedział! - Jacek przytknął worek z lodem do opuchlizny i odetchnął z ulgą - Za to Cię tak załatwiła?
- Bo coś mnie podkusiło i dodałem, że mnie starczyłoby wnętrza, żeby się cały członek zmieścił...

Po napisaniu ostatniego zdania tej historyjki pomyślałem, że co poniektóre niewiasty mogą się obrazić i znielubić Dziadka Jacka. A choć to cham pierwszej wody, to jednak osobnik o złotym sercu i żelaznej wątrobie. Dopisałem więc jeszcze jedno zdanie:

- To dlatego babcia powtarzała, że dla zaspokojenia Twoich obu podniet starczy widok otworu butelki po piwie! - Jacek zmarszczył brwi. Zanim straciłem przytomność zobaczyłem koło lewego oka rozmyty obraz wielkiej jak bochen dłoni...

O, kuchnia... (27)

Porn - Ole! (3)

Porn - Ole! (2)


Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, na konferencji prasowej 3 października 2012 roku, zgłosił wniosek o powołanie komisji śledczej, której premier Donald Tusk wytłumaczyłby się z piątek przybijanych podczas spotkań Lechii Gdańsk z siedzącym obok prokuratorem po zdobyciu przez jego ulubioną drużynę goli...

Porn - Ole! (1)

Tak się właśnie zastanawiałem (bo czasem dopada mnie ten stan - ale bez obawy, szybko przechodzi i nie jest zaraźliwy), że skoro ludzie przyzwoici lub tacy, którzy na przyzwoitych w oczach rodziny, przyjaciół, znajomych czy wręcz całego społeczeństwa pozują, tłumaczą się z grzeszków mniejszych lub większych, popełnionych w młodości, lub całkiem niedawno, to z jakich przewin tłumaczą się ludzie, którzy nie kryją, że są wredni i nieprzyzwoici?! Na przykład takie gwiazdki porno... Cóż zmalowały te niewiasty upadłe, co cieniem się może położyć na ich skalanym ZUEM wizerunku? Za co dziś musiałyby przepraszać rzeszę fanów, śledzących ich karierę i ślady kolejnych operacji, wstrzyknięć, naciągnięć, a także wystawień, wypięć i obnażeń...

Prześledziłem (z wyjątkowym obrzydzeniem oczywiście) sytuację na tym rynku i oto przedstawię Wam swoje przemyślenia w serii "Porn - Ole!". Być może zajmę się przy okazji i innymi grupami zawodowymi, na przykład politykami (którzy często od wyżej wspomnianych niewiele się różnią), żołnierzami, policjantami, że o skromnych operatach wózków widłowych nie wspomnę.

Przeprosiny i wyjaśnienia dotyczyć będą zarówno biograficznych zaszłości jak i aktualnych wydarzeń goszczących na pierwszych stronach gazet na całym świecie.
W serii "Porn - Ole!" przepraszać i wyjaśniać będę w imieniu wszystkich znanych z imienia i nazwiska oraz tych bezimiennych bohaterów życia codziennego, którzy nie mają takich możliwości i dostępu do mediów. Z pełną odpowiedzialności przyjmę na klatę całe zło i dobro tego świata!

I od razu ostrzegam! Jeśli ktoś spodziewa się (patrząc na tytuł serii) ostrych i nieprzyzwoitych zdjęć - może się mocno rozczarować. Nie jest moim celem robienie z Pacynki kolejnej strony xxx - choćby miało to zwiększyć statystyki i o milion procent. Wolę tych moich kilku zboczeńców słowa, którzy zrozumieją przesłanie bez ręcznego umilania sobie czasu przed monitorem... Choć może...