wtorek, 22 stycznia 2013

Anatomia literacka (1)

Poniższy post jest lekko seksistowski i nieco szowinistyczny. Osoby o słabych nerwach i luźnym najądrzu nie powinny go czytać. 

Kobieta. Jej krągłości opiewali mową, pismem i obrazem najwięksi tego świata, ślinili się do nich najmniejsi, a średni robili i to i to, oczywiście na swój mocno uśredniony sposób. Artyści wznosili dłonie ku niebu nad idealną harmonią krzywych (krzywa - łac. curva), matematycy starali się opisać je wzorem, a reszta robiła i to i to, podniecając się przy tym zdrowo i ku chwale ojczyzny.

Kobiece kształty od zarania inspirowały zmuszały do głębszych przemyśleń, a także przyspieszonego oddechu i wzrostu ciśnienia krwi w miejscach, do których krew dociera (szczególnie po przekroczeniu pewnego wieku) bardzo sporadycznie. Najtęższe umysły nie potrafiły rozsądnie wyjaśnić nie tylko kobiecej budowy, lecz również jej praktycznego zastosowania. I trzeba było setek tysięcy lat i miliona zapisanych ścian, tabliczek glinianych, zwojów papirusu, ryz papieru i wreszcie dokumentów wordowskich, a czasem excelowskich arkuszy kalkulacyjnych, by odkryć czemu służą niewieście krągłości.

Przyroda jak nam wszystkim wiadomo nie znosi bezużytecznych projektów, wszystko co z takim trudem stworzyła stara się maksymalnie wykorzystać (cóż za piękny czasownik przechodni dokonany i jakaż piękna wieloznaczność) na pożytek własny i reszty gatunków.

Poniżej prezentujemy dwa przykłady zastosowań krągłości kobiecych.



Jak widać powierzchnie naszej modelki (jako, że w języku polskim Coco - bo tak się ta silikonowo zaokrąglona niewiasta nazywa - brzmi strasznie głupio nazwijmy ją Krysia) doskonale nadają się do ekspozycji zabytkowych foliałów, artystycznych woluminów lub zwykłych świerszczyków. Krysia jest też żywym dowodem prawdziwości III zasady dynamiki Newtona (siły wzajemnego oddziaływania dwóch ciał mają takie same wartości, taki sam kierunek, przeciwne zwroty i różne punkty przyłożenia). Jak widać punkty przyłożenia i zwroty ma Krysia solidne.

Zapewne feministki głos podniosą, że post to mocno szowinistyczny i rażąco seksistowski, ale zastanówmy się przez chwilę, ileż piękniejszych i praktycznych powierzchni posiada kobieta, od ledwo jednej męskiej, a i to mocno niestabilnej.

Z tego też powodu kobiety są bardziej oczytane i częściej pracują w bibliotekach!

2 komentarze:

  1. Jeszcze żadnej koleżanki w pracy nie widziałem, by w taki sposób "pracowała" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy praca strażaka lub policjanta w scenicznym ewentualnie mocno obscenicznym wykonaniu chippendale'a, wygląda tak w rzeczywistości?! Ale pomarzyć można!

    OdpowiedzUsuń