piątek, 29 maja 2015

Markrętingowy (nie)poradnik [5]

Pokazuję i wyjaśniam!
Nie mam nic (jeszcze) do nowego prezydenta. Choć to nie człowiek z mojej bajki
(tak się złożyło, że żaden z kandydatów nie wpisał się w moją bajkę), 
to dałem mu mały kredycik zaufania (taką pożyczkę chwilówkę bardziej).
Mam nadzieję, że nie wsadzą mnie za obrazę majestatu, choć jeśli już, to proszę
gdzieś blisko domu, żeby żona nie musiała długo jechać wioząc fajki w roladzie makowej
(chwila - ja nie palę!),
i wódkę w obcasach butów
(chwila - ja nie piję)!
Tylko jeśli nie palę i nie piję, to na cholerę żona ma w ogóle przyjeżdżać!?

piątek, 22 maja 2015

MyLordzie #9

W związku z faktem, że głębokość poprzedniego żartu poraziła intelektualnie
wielu Czytelników (moje poczucie humoru dziwnymi chadza ścieżkami),
postanowiłem zamieścić wersję uproszczoną...