piątek, 4 marca 2016

Kurs językowy

Pan Bóg złożył zamówienie w księgarni internetowej. Paczka doszła po trzech dniach, solidnie zapakowana, w tekturowe pudło, a na dokładkę opatulona w folię firmową fimy kurierskiej. Bóg pokwitował odbiór, a w drodze do dębowego biurka w salonie, gdzie miał zwyczaj pracować i czytać korespondencję, wszedł na chwilę do kuchni, wstawił wodę na herbatę i zabrał mały nożyk do obierania ziemniaków. Zasiadł wreszcie w fotelu i delikatnie naciął plastik opakowania. Z tekturowego kartonu wypadł mniejszy, kolorowy pakiet. Na czerwonym pasku, obok loga producenta i zdjęcia młodej kobiety ze słuchawkami nasuniętymi na uszy, widniał napis: Kurs audio języka polskiego.
- Modlą się cholera tyle lat, może warto wreszcie zrozumieć o co im chodzi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz