sobota, 27 lutego 2016

Auto(ichkur_amać)cenzura

Ostatnie krytyczne artykuły w zachodnich mediach na temat dobrej zmiany i jej twórcy - litościwie nam panującego jarosława k. - mocno rozsierdziły pis-uarową brać. Zaczęto słać noty dyplomatyczne do wszelkich możliwych redakcji, do niektórych w ramach reakcji, do innych już na zaś. Odpowiedzi na te noty zaskakiwały treścią i nieznajomością zasad obowiązujących w każdym autokratycznym kraju - autorzy paszkwili powoływali się na wolność mediów, a przecież wszyscy wiedzą, że tyle naszej wolności ile luzu w łańcuchu przy budzie.

Szczytem ignorancji, zarówno politycznej jak i anatomicznej, wykazał się magazyn Financial Times, na łamach którego ukazał się obszerny artykuł o naszym słońcu Żoliborza. Otóż w oryginale twarz jarosława umieszczona była na piersi orła w koronie, tymczasem każde politycznie uświadomione dziecko wie, że powinna znajdować się znacznie niżej, na tle innego ptasiego organu (pewnych uwarunkowań fizycznych i mentalnych nawet z drabinki się nie przeskoczy).

Postanowilem poprawić tę usterkę...
Nie dziękujcie...


A tu oryginalna wersja (fuj!):

piątek, 12 lutego 2016

Ziemniak dominujący

Xylox 676 spojrzał na towarzysza. Komparator zwariował. Urządzenie zapiszczało przeciągle, a wskaźnik wystrzelił jak wściekły, wbijając się w ogranicznik tarczy. Na ekranie z zewnętrznego wziernika zamajaczył niebieskawy obiekt.
- Trzeci kamień... - wykrztusił Blark 345 i skierował grula w jego kierunku.

* * *

Miękisz Blarka zaskwierczał radośnie. Takiej obfitości bulw nie wyobrażał sobie nawet w najśmielszych marzeniach. Nie dziwi, że wskaźnik ręcznego komparatora, tuż po wyjściu z grula, bzyknął, zaświecił jasno i zgasł. Przepalił się. Smużka dymu płynąca ze szczeliny bitumicznej pokrywy zaśmierdziała niemiło.
Xylox podniósł z ziemi jasnobrązowy gruzeł.
- Jaki piękny! - westchnął czyszcząc ledwo wykształconą perydermę z grudek ziemi - Starczy lekka konwersja genetyczna.
Blark rozejrzał się, próbując ocenić wydajność złoża.
- Starczy co najmniej na kwilion osadzeńców!
- Albo i nawet dwa! - dodał uśmiechnięty Xylox.

* * *

Metamorf zatrząsł się lekko i wypluł z okrąglego otworu małego niewyroślaka. Ten rozejrzał się dookoła, a zobaczywszy Xyloxa, Blarka i tuzin podobonych mu stworzeń, stanął na cienkich pędach i niepewnie podszedł do zgromadzonych.
Nagle pokładowy komparator zawył przeciągle. Z lufy czujnika wystrzeliła smuga czerwonego światła i skierowała się za kępę pobliskich krzaków, i dalej do rozlanego na pokaźnej części horyzontu światła. Dla Blarka bylo jasne, że to jakaś tubylcza osada.
W każdym takim przypadku wolał unikać kontaktu z lokalną fauną. Wygodniejsze było pozostawić to wyrośłakom i powrócić na planetę dopiero po zdominowaniu przez nie reszty gatunków. Tym razem jednak mocno zaciekawiło go źródło tak gwałtownej reakcji indykatora.
- Czyżby? - pomyślał - Nie, to niemożliwe.

* * *

Blark i Xylox należeli do rasy Bulw Drapieżnych, Ziemniaków Najeźdźczych, jednych z przedstawicieli krwiożerczej skrobi, która rozlała się niczym zaraza po kosmosie, kolonizując te planety, na których możliwa była ich zwyrodniała wegetacja. Najpierw znajdowali najbardziej zbliżony do siebie gatunek, dokonywali genetycznej modyfikacji, a następnie wycofywali się z zainfekowanej planety, czekając aż wyroślaki zrobią swoje. Była tylko jedna rasa, której się bali...

* * *

Komparator rozbłysł na czerwono. To nie wróżyło nic dobrego. Blark wyjrzał przez wziernik w głównym włazie. Zamarł i zaczął się trząść.
- Co? - spytał Xylox i odsunął towarzysza od szyby. Widok zmroził mu skrobię w miękiszu.
Na zewnątrz, przed wejściem do topornego, kwadratowego budynku, w towarzystwie przedstawicieli lokalnej fauny, stał ON, Capsicum Annuum Rex, Ziemniak Dominujący, największy drapieżnik w tej części wszechświata. Blark spojrzał na niebieską tabliczkę umieszczoną na metalowych drzwiach. Odruchowo włączył translator. Ze szczeliny wypłynęła wstęga tłumaczenia.
Blark nie spojrzał jednak nawet na rząd liter, wydrukowany na żółtawej taśmie. Już stał przy konsoli i drżącymi pędami kierował grula z dala od tego przeklętego miejsca.
Dopiero kilkadziesiąt tertów później odważyl się przeczytać tłumaczenie:
BIURO POSELSKIE POSŁA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
SŁOWNIK
Grul - w gwarze podhalańskiej: ziemniak, kartofel
Miękisz, tkanka miękiszowa, parenchyma (gr. parénchyma - miąższ) - jednorodna tkanka roślinna, która wypełnia znaczną część organizmów roślin. 
Gruzeł - bryłka czegoś, zgrubienie
Peryderma, korkowica – wtórna tkanka okrywająca występująca u roślin wieloletnich powstająca na powierzchni łodyg i korzeni, w trakcie przyrostu na grubość. 
Capsicum Annuum Rex - Król ziemniaków, Ziemniak królewski.